czwartek, 23 sierpnia 2007

Dzień Jedenasty

Anecia chyba zostanie na kolejną dobę na obserwacji w szpitalu, bo po obchodzie powiedzieli, że ma szczęście, iż się zgadzają puścić ją do domu po 2 dniach - zwykle trzymają 3 dni, aby mieć rzetelny zapis KTG. Na razie się trochę nudzi, bo skończyła się bateria w iPodzie ;) Na budowę dzisiaj mają dojechać 4 wywrotki piasku (i miałem rację, kiedy mówiłem Sierżantowi Mariuszowi, że 2 będzie za mało - razem "na razie" będzie tego 6, każda po 180 zł). Od wczoraj na budowie mieszka zagęszczarka!!! Ta bestia ma ubijać piaseczek, który wywrotki będą zwozić. Kaucja 1000 zł. Zapłaciłem dzisiaj za kominy - "LEIER izolowany", APROBATA TECHNICZNA ITB AT-15-5342 / 2001 (http://www.leier.pl/tarnow/katalog/3210_izolowany.php) - ostatecznie zdecydowałem, że będą dwa kominy z wentylacją. Okazało się, że jednak od lutego Xella Polska nie dostarcza w cenie kleju do bloczków - niestety 1400 zł wydane poza planem :( Jak zwykle czegoś zabrakło - tym razem cementu + 60zł za transport :( Zaczynam sie przyzwyczajać, nie dobrze ;) Sierżant Mariusz, zapytany czy drewna wystarczy na szalunek potrzebny do wylania chudziaka, odpowiedział... nie ma problemu, wystarczy :D Chyba zaraz zadzwonię do składu budowlanego i zamówię z 1/2 metra z opcjonalną dostawą jutro około 13-14 ;) Z lepszych wiadomości: chyba jednak zgadzają się ilości nadproży, bo już zaczynałem być pełen obaw. Według projektu powinno być około 47 metrów różnej szerokości nadproży, a kupiliśmy około 49m. Może będzie dobrze. Chciałbym dzisiaj ustalić ilość i jakość belek i pustaków na strop - podobno trzeba czekać blisko 2 tygodnie, aż się wyprodukują. Niby mogę mieć od ręki w Budokruszu (tam skąd biorę beton w gruszkach), ale chyba uda mi się załatwić tańsze przez Rafała Stępniaka w Święcicach. UPDATE (21:40) - po wizycie na placu budowy okazało się, że Sierżant Mariusz przecenił możliwości swoich ludzi i nie zdążą z ubijaniem do jutra, bo jeszcze 3 wywrotki piachu leżą poza ścianami! Co on by zrobił beze mnie ;) Jutro o 7:15 przyjedzie koparka pomóc im w przewalaniu piachu do wewnątrz. Ciekawe kto pokryje koszty :( Miałem mało czasu i nie ma dzisiaj zdjęć. Jutro za to będą ciekawsze, bo juz po wylaniu chudziaka ;)

1 komentarz:

nika86 pisze...

Ja się tak stresowałam szpitalem, że po wyjściu na dzień przepustki (leżałam prawie dwa tygodnie przed porodem w szpitalu) po nocy przespanej w domu odeszły mi wody
A swoją drogą to lepiej żeby wszystko dokładnie sprawdzili niż mielibyście się w domu denerwować, w końcu jak sam pisałeś jest pod dobrą opieką i nic się nie dzieje
Trzymam kciuki za Anetkę i za postępy na budowie

Kiedy będzie nasza przeprowadzka?