czwartek, 30 sierpnia 2007

Dzień Osiemnasty

Osiemnastka to nasza szczęśliwa liczba i chyba dzisiaj znów zadziałała ;)
Jak mówi mój Tata: "Chcesz mieć dobrze - zrób to sam". Wziąwszy dzień wolny od rana przeszkadzałem na budowie i okazuje się, że skutecznie. Panowie mieli problemy z trzymaniem linii i pionów, więc 5 razy rozbierali każdy z bloczków, które były krzywo i tak długo je układali, aż byłem zadowolony.

Wieczorem wrzucę zdjęcia szczelin i linii, jak już będzie więcej widać. Teraz tylko jedno ;)



------------------------------------------------
Zdjęcia z popołudnia:

Bartuś-artysta :)


Widok na okno balkonowe w sypialni


Na skutek moich "uwag" ;) szczeliny są właściwej wielkości


Tak właśnie wyglądają linie i kanty. Oczywiście po 4 godzinach poprawek pod moim okiem. Nie dopuszczę żadnej fuszerki, bo mi ściany poprzemarzają!


Takie tam ogólne widoczki i rowek wykopany pod ogrodzenie


Wojtuś z mamusią ;) Cały ten dom jest dla nich i dla Bartusia.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Pogratulować wytrwałości :) Tylko, co będzie jak zabraknie "pańskiego oka" ?
Szkoda, że z takimi trudami...
My zainwestujemy w sprawdzoną brygadę... Majster postawił juz dwa domy mojej Ciotce, która jest bardzo zadowolona z usług.
My zaczynamy przygodę z Kornelia. Nie robimy tak wielu zmian jak Wy. Trzymamy się projektu, bo urzekł nas właśnie taka formą.
Nasza budowa właściwie kiełkuje. Architekt adaptuje projekt, wprowadza kilka zmian. My załatwiamy media i czekamy na pozwolenie... Murarz umówiony na październik i tylko urząd i hurtownia mogą nam pokrzyżować plany ;)
Pozdrowienia dla Mamy i Maleństwa. Trzymamy kciuki :)
Adam i Agata

maciunio2 pisze...

Nasza ekipa też niestety sprawdzona - 5 koleżanek mojej żony już mieszka w swoich domkach :) Okazuje się, że chyba niestety Panowie nie znają się za bardzo na technologii ściany jednowarstwowej.
Dzięki za pozdrowienia :D

Kiedy będzie nasza przeprowadzka?