sobota, 18 sierpnia 2007

Dzień Szósty

Sobota - niewiele sie działo. Rano odwiedziłem Leroy'a w Piastowie, aby się przekonać, że to tylko wielka buda pełna chińszczyzny ;) Ale udało mi się kupić rury antywibracyjne do pompy.
A propos pompy (na zdjęciu lekko schowana w dołku) - wkurzyłem sie na nią nie na żarty! Podłączyłem nowe rury, uszczelniłem pakułami, zalałem ją zgodnie z instrukcją, odpaliłem i ... nic. Nie ciągnie wody, nie robi nawet ciśnienia w przewodzie! Już myślałem, że się popsuła, ale na szczęście sąsiad (na zdjęciu) mi podpowiedział żeby trochę pociągnąć rurę z ziemi - pomogło! Zastanawiam się teraz czy często tak się będzie "zatykać" - oby nie skończyło się to reklamacją! Nie lubię komplikacji ;)
Anecia, moja lepsza połowa mnie dzisiaj trochę stresuje wieczorem - coś mi o jakichś skurczach mówi ;) Na Inflanckiej nie odbierają telefonu na Izbie Przyjęć, na Starynkiewicza powiedzieli, że nie mają miejsc - zostanie nam chyba Pruszków. Tam chociaż mają porody w wodzie, no i sama Anecia się tam urodziła ;)
Był Pan Gabriel, ten od którego kupiliśmy działkę i na którego drodze stoi buda Panów Budowlańców - miałem rację, wkurzył się, bo mu 20m2 pola pod uprawy zabraliśmy! Szkoda mi go - nie dość, że go oskubaliśmy z kasy, bo tanio nam ziemię oddał, to jeszcze go chcemy ograbić z żywności! Na szczęście, po namyśle zgodził się, aby buda stała do połowy września - ja tam po cichu liczę, że będzie stać krócej ;)

Poniżej tradycyjna porcja zdjęć. I jak zwykle prośba - piszcie komentarze!







2 komentarze:

Sabinka pisze...

Pisze komentarz. Wasza budowa już zakończona a ja dzis dopiero bede mogla skorzystac na porzyszlosc. Bede sledzic postepy prac

maciunio pisze...

no nie tak calkiem zakonczona ;)
ale od fundamentow faktycznie minelo chyba ze 100 lat :D
powodzenia!

Kiedy będzie nasza przeprowadzka?