niedziela, 28 października 2007

Dni 67 - 75

Coraz mniej czasu na pisanie, coraz mniej czasu do zimy, coraz mniej funduszy ;)
Wbrew wszelkim przeciwnościom i pogodzie, cały czas prace trwają. Ekipa jest już czwarta (ha ha ha) i nawet już nie chce tego komentować. Jednak z całej bandy tych obiboków ci się najbardziej starają, to fakt. Efekty widać już na zdjęciach.
Według planu we wtorek strop, a po świątecznym weekendzie - więźba i pokrycie. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie (np niedostatki finansowania lub jego opóźnienia), to do połowy listopada powinien stanąć "stan surowy zamknięty" (z dachem, oknami, drzwiami wejściowymi i bramą garażową). W takim wypadku do Nowego Roku posiedzę już na urlopie :D
Obawiam się jednak, że Bożego Narodzenia 2007, wbrew planom, nie spędzimy jeszcze w
Nowym Domku. No nic, może chociaż nasze urodzimy w styczniu/lutym ;)



Widok z tarasu na okno balkonowe oraz z salonu na jadalnię i kuchnię


To wygląda jak spojrzenie na hol z jadalni oraz gabinet na przestrzał przez kotłownię


Tak wygląda ściana z łazienką i pokojem chłopców oraz wejście do garażu i zakątka Teściowe


Ta sama ściana od strony korytarza oraz nowy Sierżant - Waldek


Dziedzic Bartuś w salonie i w drzwiach łazienki

5 komentarzy:

flamenco108 pisze...

Helou.
Ze zdjęć niespecjalnie to wygląda na Boże Narodzenie ;-) Na styczeń/luty też raczej nie, ale to jest chyba do zrobienia - jeżeli tynki powysychają, wylewki posadzkowe dadzą już kleić kafle i inne takie.
U mnie właśnie ekipa robi wylewki posadzkowe, a ja muszę siedzieć w pracy!!!

Anonimowy pisze...

Kibicujemy Wam mocno ... choc juz myślelismy, że spasowaliście - taka długa cisza ;)

Ja stawiam na Boże Narodzenie 2008 ;)

Adam i Agata

staro pisze...

Heh... my też marzyliśmy o Bożym Narodzeniu... Potem przesunęliśmy na Wielkanoc 2008, ale nie wiem, jak będzie, bo wiele u nas zależy od zimy :( a np. ostatnie 2 miesiące spędziliśmy na ciągłych wodno-kanalizacyjno-elektrycznych konsultacjach "w biegu", a raczej w trakcie prac...
No i u nas stan surowy zamknięty powinien być za 2 tygodnie, jak dojadą wrota garażowe i drzwi do piwnicy...
Pozdrawiam całą Waszą Rodzinkę!

Anonimowy pisze...

A ja mam jeszcze pytanka. Od listopada zaczynamy roboty w ziemi i będziemy lać ławy i ciągnac mury fundamentowe - i tu pytanie, czy te 26m3 betonu B20 wystarczy na same ławy? i czy ta ilość prętów w kalkulacji (84) "zeszła" czy też jest to na całość budynku (wience, etc?) ? Z góry dzięki za info.
Adam i Agata

maciunio2 pisze...

Ilość betonu powinien określić wam kierownik budowy, Adamie i Agato. my robiliśmy 120 mb fundamentów (w tym ław) o wysokości -70cm w głąb ziemi i szerokości 25-30cm.
Co do prętów stalowych to też wylicza kierownik. U nas tej stali poszło tyle, że sam dzisiaj nawet już nie wiem ile tego tam jest. ale spokojnie drugie tyle, co poszło na fundament.

Kiedy będzie nasza przeprowadzka?