sobota, 6 października 2007

Dzień Pięćdziesiąty Drugi i Trzeci

W piątek dojechało uzupełnienie braków w kleju Ytong i małe bloczki 7,5 cm na ostatnią warstwę pod stropem oraz reklamacja (2 palety bloczków 36,5cm). Murarze trochę znów przyspieszyli i mamy w całym domu ściany do wysokości nadproży nad oknami (widać na zdjęciach)!

W sobotę, moje obie Panie, postanowiły zakopać cebulki tulipanów na zimę :D
My z Tatą ustawiliśmy kolejne 4 płyty w ogrodzeniu, a Tata sam zakopał rowki pod tymi płytami, które były ułożone tydzień temu.
Niestety przy dziennym świetle wyszło, dlaczego murarzom zdawało się, że zamówiłem za duże okna - koledzy domurowali po 1 warstwie w każdym oknie! Cóż... będą rozbierać w poniedziałek. Wykusz w jadalni jest zrypany - zakłady murarskie co 2 bloczki, szczeliny na ponad 0.5 cm, zbyt wysoki parapet (więc okno zamówiłem "za duże"), brak zbrojenia pod parapetem... jeszcze się zastanawiam, ale chyba każę też wykusz poprawiać w całości - tak się kończy "kombinowanie z czasem". Sami są sobie winni - mogli pilnować się lepiej.

Zdjęcia:

A tak dzisiaj - dwa spojrzenia na wejście


Widok ogólny od ulicy i od ogrodu


Wykusz w jadalni i Panie sadzą tulipany


Kawałek ściany frontowej z kuchnią i okno Teściowej


Tak było w czwartek przy budowie oczyszczalni - kopanie dołka i widok na zbiornik od środka

Dostawa żwiru


I to by było na tyle w kwestii wywrotki...


Widok na oczyszczalnię od strony ogrodu

Brak komentarzy:

Kiedy będzie nasza przeprowadzka?