środa, 17 października 2007

Dzień Sześćdziesiąty Trzeci i Czwarty

Wtorek - nic. Noc z poniedziałku na wtorek Tata pilnował budowy, a z wtorku na środę ja. Środa - niespodzianka! Franio przywiózł o 10-tej nową ekipę! SZOK! Niestety, ale ani ja ani Tata nie mogliśmy ich przywitać i dopiero około 15-tej dotarły do mnie pierwsze wieści co do jakości ich pracy. Tata mówił, że pracują bardzo szybko :) Jak się potem po 18-tej okazało, trochę za szybko - zostawili te krzywe przesklepienia nad oknami i je zazbroili. Udało mi się ich powstrzymać i wycofać z części błędów ("przecież 1 cm fugi nikomu nie przeszkadza"), ale niestety jutro o 6:30 jestem z nimi umówiony na małą demonstrację i instruktaż. Mimo wszystko wykazują pewien stopień entuzjazmu i chęć do pracy. Plus dla nich. Oby nie ostatni ;)

Brak komentarzy:

Kiedy będzie nasza przeprowadzka?