czwartek, 22 listopada 2007

Dzień 99

No tak, po malutku zbliża się okrągły numer dnia, dom jak był w proszku tak jest dalej :(
Skończyliśmy foliować okna i ogrodzenie od frontu. Jest gotowa 1 brama, a druga będzie zmontowana jutro rano. Na jutro zaplanowane też są prace wewnątrz, dlatego kupiliśmy 'kozę' i już było jej oficjalne pierwsze odpalenie (co widać na zdjęciu). Nastawiona na noc i pełna paliwa ma za zadanie nagrzać pokoje, abyśmy mogli jutro zacząć murować ścianki działowe. Wcześniej jednak trzeba się pozbyć wody stojącej na podłogach. Łopatami nawet się daje to zrobić w miarę szybko.
Dalej czekam na sygnał od Majstra Frania o nowych cieślach i murarzach, choć tracę powoli nadzieję. Sami też szukamy i mamy już jedną ekipę cieśli gotowych zrobić nam tę konstrukcję za 2 tygodnie. Trochę późno, ale jest to zawsze jakaś rezerwa. Do Aneci dzwonił dekarz, że chce już popracować :) Ale pilny i chętny, a może już nie ma zajęć :D

Brak komentarzy:

Kiedy będzie nasza przeprowadzka?