sobota, 8 grudnia 2007

Dzień 116

Ładnie idzie ten dach. Dzisiaj wszyscy razem pojechaliśmy oglądać postępy na żywo i w dzień. Moja żona, obaj chłopcy, projektant-kierownik Pan Artur, a mój Tata już tam był od rana i poprawiał coś z siatką. Majster Henio też wpadł na chwilę i ustaliliśmy, że jest błąd w ściance kolankowej, że jej jedna część powinna być niższa niż jest. Niestety murarze od Frania nie zaglądali chyba zbyt dokładnie do projektu i zrobili całość dookoła na jednym poziomie. Dzięki temu, teraz będziemy wprowadzać zmianę do bryły dachu, co może skomplikować nam później odbiór budynku... :( No cóż, zobaczymy co z tym się da zrobić, a załamanie dachu musi być w tym miejscu, albo będziemy rozbierać jedną murłatę i ponad 10 metrów ścianki kolankowej + 6 słupków żelbetowych. Niestety spóźniliśmy się do dekarza i hurtowni blacho-dachówki i nie udało nam się jej zamówić.
Majster Henio chce 15zł/h murowania komina. Chyba się zgodzę na taki gwałt, pod warunkiem, że nie będzie to trwać więcej niż 2 dni czyli 18 godzin.
Ze zdjęć dzisiaj zrobiłem tylko jedno - Boba "Bartusia" Budowniczego ;)

Brak komentarzy:

Kiedy będzie nasza przeprowadzka?