poniedziałek, 30 czerwca 2008

Dzień 340

No proszę, okazuje się, że jesteśmy czytani nawet przez moją Rodzinkę (pozdrawiam Ciociu) ;)

Trawertyn czerwony, ten co miał iść na kominek, niestety się rozpękł przy polerowaniu i trzeba było decydować - czy czekać na nową płytę, czy wybrać inny kolor. Wybraliśmy inny kolor (zdjęcie niżej) i chyba lepiej się stało, bo ten brązowy będzie pasować do paneli i mebli znacznie lepiej niż czerwony :D

Właśnie czekam sobie na otwarcie zakładu mechaniki samochodowej, bo dla odmiany nawala mi alternator (wrrrrr) i akumulator się "gotuje". Nic przyjemnego. W związku z tym, jest małe opóźnienie rozpoczęcia prac. Aha, jestem na urlopie. Jakoś nie widzę różnicy z weekendem ;) Może tyle tylko, że dłużej są otwarte sklepy ;)

Dzisiaj plan jest taki:
- kupić grunt malarski (Teresin - Dom Q),
- kupić wałki i pędzle (Teresin - Dom Q),
- odwiedzić firmę sprzedającą panele w Sochaczewie, poleconą przez kominkarza (ten zawód to chyba jest zdun, tak?),
- przetrzeć ściany papierem ściernym 150 lub 180 i wyrównać nierówności,
- okleić okna folią i taśmą malarską,
- jeśli czas pozwoli - ZAGRUNTOWAĆ ŚCIANY!
- każdą wolną chwilę przeznaczyć na kafelkowanie WC.
Plan ambitny, ale szkoda urlopu. Ehhhh, gdyby nie ten samochód to już bym tam był ;) Aha, mój brat szanowny może znajdzie czas i pomieszka, pomagając mam nadzieję w pracach, u nas na budowie - bardziej mu pasuje dojazd do pracy, gdy dzieciaki i żonę wyśle na urlop ;) Może pierwszy raz w życiu napijemy się piwa razem... ;)

UPDATE: Docieranie ścian trwa trochę dłużej niż myślałem ;) Dokończę we wtorek i wtedy gruntowanie. Kominkarze nie dotarli dzisiaj, pewnie wpadną jutro.




Brak komentarzy:

Kiedy będzie nasza przeprowadzka?